::księga gości::

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
Więc gdy goły opadniesz na mur
Podoba mi się zdjęcie tego kabla telefonicznego w debacie.
Zapadłam w zimowy sen,chociaż nawet nie,lerarg bardziej.
Poza tym dzieci mi pokazały bardzo fajną grę zręcznościową i teraz w wolnych chwilach kroję ludzi.
Wiele mi też nie działa,chociaż Bartek zdobył wczoraj moje stare gadu,ale jak próbowałam cokolwiek z nim zrobić,komputer powiedział,że Nie.
Obecnie zajmuję się obiadami i kanapkami do szkoły.
Bardzo rozwijające wyobraźnię zajęcie:>
Weronika postanowiła zainteresować się gotowaniem praktycznym i w sobotę zrobiła rosół z niewielką pomocą bulionu Edwarda.
Oraz kotlet mielony w kształcie serca.
Za to ożywiły się moje leukocyty i od tygodnia igrają z wrogiem.
Mogłyby to załatwić szybko i bez wysiłku,ale chyba chciały potrenować przed wiosną,kiedy to zamierzam byc Naprawdę Chorą.
Nie że zamierzam,bo taką mam ochotę,wiele z mych dzieci spędza część dnia w placówkach zbiorowego zarażania i po prostu wiem,że coś przywloką w pakiecie z pracą domową.
Muszę zrobić listę potrzebności.
skafander-i-hiena 2010-02-09 10:19:23
skomentuj (3)
La lechuza
Poniedziałek

-Rafał widziałam sowę!
-Spoko,może to któraś z twoich koleżanek?

Wtorek

Wydra obwieszcza światu swój błogosławiony stan
(nius roku tak swoją drogą:)

Środa

-Ewelina zgadnij co widziałem?!
-Sowę...spoko,to Wydra.
-Ale co Wydra ma ze mną wspólnego?Kup jutro test dobra.

Czwartek

Zero sów na horyzoncie,ale dzień jeszcze młody a do apteki niedaleko...
Wielcem ciekawa jak to się skończy:>
skafander-i-hiena 2010-02-04 10:29:21
skomentuj (18)
Schwytać zwierza

A gdy chciałam dodać zdjęcie na koniec długiej i soczystej notki komputer powiedział że NIE.

 

 

W intermarsze nie mają jeża.

A u skafandry jest.


skafander-i-hiena 2010-02-03 14:32:55
skomentuj (7)
Pora na Telesfora

Ferie part łan:

-basen

-sanki

-kino

-kręgle

Ferie part tu:

-kulig

-księżniczka i żaba(dla wybranych jak sądzę)

Ja poproszę o nowy komputer,bo stary mi nie działa. 


 

Dziś zaniedziałała mi winda.

Najpierw zatrzymała się pomiędzy 7 a 8,potem znienacka zjechała na piąte a potem na parter.

Mimo wcisksanej 7 po każdym zatrzymaniu.

Po kolejnej próbie dostania się na 7 piętro i kolejnym zatrzymaniu się na 7,5 i bezwiednym zjeździe na 5 wysiadłam.

Przeszłam się na górę tradycyjną metoda schodową.

A gdy już załatwiłam Sprawę,zeszłam.

Siedem pięter plus parter własnymi nogami.

  A najgorsze  jest to,że nie zmęczyłam się,nie zasapałam,tętno mi nie skoczyło,w oczach mi nie pociemniało,odechu przyspieszonego nie zauważyłam również,co daje podejrzenia iż: 

a)ciało zrobiło mi psikusa

b)nabawiłam się kondycji

 

I juz sama nie wiem o gorsze.


skafander-i-hiena 2010-02-01 10:05:40
skomentuj (14)
Nadal mam błędy muszę się przesiąść
.

Przesiadłam się,ale zgubiłam wątek.
Idę szyć spodnie podczas gotowania gulaszu.







 

***

A teraz coś z zupełnie innej beczki.
Potrzebna mi jest pomocna pomoc.

Aby zrobić dobry uczynek potrzebne będą:
-długopis
-koperta lub pudełko
-znaczek/język
oraz
-jedzenie dla dzieci
-witaminy
-tran w tabletkach

Pakujemy w kopetrę/pudełko,długopisem piszemy adres i wysyłamy.
kontakt na maila proszę,w celu uzyskania koordynatów do wysyłki.
skafandra@o2.pl

W nagrodę za dobre uczynki odeślę Jabłko Dziekczynne.
Sygnowane i z dedykacją:>
skafander-i-hiena 2010-01-27 16:47:18
skomentuj (8)
Hej dzieci jeśli chcecie
Zaatakowała mnie kuchnia.
Wtedy gdy już byłam udnie kulawa.
Do krwi to zrobiła.
Niecnie i podstępnie.
Jest coraz sprytniejsza,skubana.
Zamarzła mi dziś woda,na lód,w domu,w zaworze.
Pojawili się Specjaliści Od Siedmiu Boleści i autorytatywnie i ze znawstwem stwierdzili,że nie odmarznie do wiosny.
Podziękowałam im i podowidzeniłam na pożegnanie.
Woda odmarzła sama po dwóch godzinach,za to mam sprzątnięta butownię.
A dziś będzie jeszcze zimniej.
Nie wiem czy może być jeszcze zimniej niż minus 31 przy gruncie oraz jak to wpłynie na moją wodę i moje ekhem Zawory.
Ale pewnie będzie,co prawda ja śpię jedną kondygnację wzwyż od gruntu,gdzie będzie o wiele cieplej niz minus 31 i pewnie dopiero rano zauważę lodową niespodziankę.

Mam ochotę na mrożone wiśnie.
Weronika zrobiła mi Kwiat Różę Na Naleśnikach z plasteliny.

Jutro pozmniejszam zdjęcia.

***

Gotowe,ale wystąpiły błędy na stronie.
pfff
Że ja sobie nie poradzę niby?
Pożyczyłam laptoka od Adama i fiuuu.
Co prawda,muszę zerkać na opis zdjęcia na moim komputerze się znajdujący,ale co to dla mnie.

Skafandra się wybrała w podróż/przejażdżkę.

















choinki zdają się przytłoczone rozmiarem zimy tego roku

***

Wiewiórki donoszą,że nastapią ekstremalne opady w najbliższym czasie.
Dzis już jeden nastapił gdy wracałam z miasta.
Przejście w nadświetlną w samochodzie jest miłe dla oka.
skafander-i-hiena 2010-01-23 17:47:45
skomentuj (12)
Zajętam
 

Gdy Adam szedł do szkoły byłam w mieście.
Wróciłam 20 minut po jego wyjściu.
Figunia to taki mądry piesek,że posiadła wiedzę i umiejętności na temat działania mechanizmu klamka-drzwi i sposoby radzenia sobie z nimi więc w domu było Bardzo Wywietrzone Powietrze.
Rześkie takie.
Ale kulała na lewą przednią łapę z nieznanych powodów.
Dostała trzy zastrzyki i propozycję sterylizacji w najbliższą sobotę.
Nie żeby łapa miała jakieś znaczenie względem propozycji.
Za to weterynarka zaglądnęła jej Wszędzie i juz wiem czemu mam Drugi Pogryziony Obcas.
Figunia wymieniła uzębienie na nowe.
I jeszcze witaminy dla kobiet w ciąży i dzieci w okresie wzrostu dostała.

A jeśli mówimy o kanapce z nutellą,to wszyscy wiedzą że chodzi o to żeby to była Nutella z odrobiną kanapki a nie odwrotnie.
Ide sobie zjeść ogórka.
Bo mam takie fajoskie,konserwowe a i tak już nie urosnę,to co się będę ograniczać.
skafander-i-hiena 2010-01-21 13:36:34
skomentuj (7)
Dziś gratulacje składamy telewizji polskiej!

W konkursie na Żal Roku nagrodę główną zdobywa telewizja polska SA
za dzisiejszą transmisję kawałka wiadomości (nius dnia!!) o pijanych pracownikach kostnicy,którym spadło z wózka ciało,a że nie byli w stanie go podnieść zostawili je na noc w jakimś kontenerze czy komórce
Tuż Przed Wieczorynką


skafander-i-hiena 2010-01-19 19:10:50
skomentuj (10)
Zankietuj się poniedziałkowo

Serwis Którego Nazwy Się Nie Wypowiada pyta dziś co powoduje najgorszy dzień w roku.
Jest wiele opcji do wyboru.
Myślę,że u mnie najlepiej działa cholinex,oraz niesprzyjające okoliczności,bo w pecha jakoś nie wierzę.
W sensie-nie uznaję/nie dotyczy.
Postanowiłam sie leczyć,ale nie mogłam otworzyć tej cholernej butelki z neospasminą.
Nawet zębami!
wielkimi krokami nadchodzi czas kiedy młodym dziewczętom zaczyna wyrastać stałe uzębienie,a inne Niesprzyjające Okoliczności-używając Serwisowej terminologii-sugerują,że oprócz mleczaków należałoby się pozbyć również almondów gigantów.
Nie mam nic przeciwko,dla mnie to żadna nowość,chociaż sama na sobie tego nie stosowałam,tylko szkoda trochę.

Myślę,że najgorsze są kumulacje.
Nie w lotcie of oksykort.
Mam zaległości.
Jest mi zimno w różne kończyny.
Skończył mi się zapach w sztyfcie.
No i prawie mam Filonka.
Przysłowie o czarach goryczy ma w sobie wiele prawdy i uniemożliwia mi bycie kwiatem lotosu na tafli jeziora.
Chyba,że przewrotnie jest to jezioro tuż przed erubcją podwodnego wulkanu.
O tak,takim kwiatem jestem.
Pojawił się w okolicy po sylwestrze,chował się przed zimnen pod samochodami,na kicianie nie przychodził tylko żałośnie piszczał.
Myślałam,że jest czyjś,bo Cudze nie przychodzą do obcych ludzi,prawda,tylko że który z sąsiadów wypuszczałby takiego malucha?
A później zobaczyłam całego i już wiedziałam.
A,że regularnie pływa we mnie około pięć litrów-a wiadomo krew nie woda-zawrzałam wewnętrznie.
Pewnie gdybym miała wodę zawrzałabym również zresztą.
Końcówka kotka pozbawiona jest sierści,do gołej skóry,jakieś dwa centymetry.
A niedawno skończył się sezon fajerwerkowy.
I tak jakoś połączyłam fakty,może niesłusznie,może to tylko jakaś wymyślna choroba skóry.
Od kilku dni zaczął przychodzić i karmię go ciepłym mlekiem,potem znika,ale daje się głaskać i ociera się o nogi.
Gdy wychodzę z domu piszczy żebym wiedziała,że jest.
Mam plan weterynarzowy,ale dziś jeszcze go nie widziałam.

***



logiczna gra planszowa dla zaawansowanych




masaż


skafander-i-hiena 2010-01-18 08:24:34
skomentuj (18)
Zaginiony w akcji
Miałam dziś wiele przygód i przydażeń.
Teraz tylko szybko,bo siesajlaswegas ma przerwe reklamową.
Wysłałam mu przesyłkę a potem smsa z koordynatami odbioru.
W międzyczasie zadzwonił,że nic nie doszło.
Ale najfajniej było wieczorem,Chuda spytała czy wysyłam jej szyfry do banku,a to właśnie mój sesemesik z nieznanych przyczyn zamiast do Suwałk poszedł do Krakowa.

***

Dziś też miałam wiele przygód i przydażeń.
Najbardziej przydażyło mi się,że napisałam długą i soczystą notkę a wtedy Zabrali Prąd.
Przydażyło mi się robienie obiadu,po tym jak Rafał przywiózł mi zakupy,ale nie do domu tylko do biura i musiałam jechać i zamienić się samochodami.
Przydażyło mi się również odbieranie dzieci ze szkół i przedszkoli i przekłuwanie pępka.
Miałam też przygodę z zamarzaniem na dworcu pekaes w słoneczny dzień.
Przydażyło mi się,że podpisałam umowę zostawiając piekącego się w piekarniku kurczaka,po czym doń powróciłam.
Przydażyło się też,że zaślizgałam się samochodem na wyjeżdzie z takiej jednej zlodowaciałej uliczce i pan z samochodu za mną wyszedł aby mnie popchnąć,co w rezultacie zaowocowało wypchnięciem mojego auteczka i zaślizganie się auteczka za mną,więc zatrzymałam się na asfalcie i wróciłam pchać ten drugi pojazd.
Miałam przygodę,że wywaliłam się na lodzie i miałam całe spodnie mokre.

Wracając do tematu obiadu,zrobiłam Rafałowi listę,którą Zgubił i zadzwonił żeby odtwarzać ją na bieżąco.
Po półgodzinnej rozmowie(długo tropił cebulę...)dzwoniłam jeszcze dwa razy w sprawie napoju i cukru.
A że w międzyczasie zamieniliśmy się samochodami i ja otrzymałam ten pełen produktów spożywczych musiałam je sobie sama dostarczyć do domu.
I w tym mmomencie Rafałku;Słodyczy Mego Życia,Kwiecie Mojej Miłości,Słońce Oczu Moich czy nie mieli większych pudeł w tym kerfurze?Bo ciut większe starczyłoby na dom dla pięcioosobowej rodziny chyba i mielibyśmy przenośną daczę!
No trudno,jestem cierpliwa,prace nad biotechnologią trwają a ja chętnie zostanę pierwszą kobietą-cyborgiem z nanoaluminiowym kręgosłupem.
Gdyby nie pokrywa lodowa na podjeździe musiałabym to nosić milion razy.
Na szczęście Figunia dostała wieporzowy ogon i dała mi w spokoju przeciągnąć zapasy dla roty wojska.
Z plusów musze wymienić,że kupilismy wszystko co było na-odndalezionej przeze mnie w samochodzie pierwotnie Rafała-liście.
Pomijam inne produkty,lista została zrealizowana.

Wracając do aury,bo słoneczne dni wiążą się z minus milion na temperaturometrze.
Odczuwam sliskość podłoża i niestabilność gruntu.
Grunt sam w sobie jest stabilny,ale ja na nim to już niebardzo.
Wychodząc z domu mam wrażenie,że-w gruncie rzeczy-wchodzę na śliski grunt.
Za to śnieg zrobił się taki,taki CHRUPIĄCY!

Jak zmniejszę,to dodam,idę nabyć czekoladę i pomarańcze.
Wiewiórki donoszą,że Sylwiórka przybywa w lodowe rubieże.

Ps:Szymon,nie martw się,zajmę się nią jak rodzoną Sylwiórką:>
skafander-i-hiena 2010-01-14 20:47:46
skomentuj (15)
Czekaj kotku chyba coś pochrzaniłem*


śpiąca królewna
tylko jest tak zimno,że człowiek nie zdąży się porządnie wykrwawić(nie mówiąc o zaśnięciu) a już mu tężeje



na urodziny dostałam bandę smerfów



A Alek postanowił zbierać sople
do miski

Zawsze miał zapędy kolekcjonerskie
uprzednio zbierał kamienie,żuczki,ślimaki i nakrętki o butelek

*"Rafał powiedz mi jakiś fajny tytuł notki"
no i w tytule jest efekt takiego postępowania
skafander-i-hiena 2010-01-12 10:33:51
skomentuj (18)
Śnierzyce,zamiecie,zawieje i zawieruchy
Z każda mijającą chwilą mój sprytny i przeniegły plan posiadania odśniezonego podwórka obraca się w perzynę.
Jestem całkowicie i absolutnie Zasypana.
Czuję zasypaność w kościach i widzę wszędzie gdziekolwiek nie spojrzę.
Siedzę w ciemnicy,bo jakbym odsłoniła okno widizałabym jeszcze więcej zasypaności a tak wystarcza mi,że o niej wiem.
Czytanie Pana Lodowego Ogrodu nie przynosi ulgi:)
mogłabym pójść z Figa na spacer ale:
a)Figa śpi
b)musiałabym najpierw strwonić pół godziny na wydostanie się za płot a następnie zostałabym zasypana tuz po wyjściu na otwartą przestrzeń

Podsumuwując-spacer nie kalkuluje się
No i musiałabym się najsamprzód przyoblec w wielką mnogość tekstyliów.

Oprócz tego,że cięgle i neizmiennie pada snieg w zasadzie nic się nie dzieje.
Widzieliśmy dejbrejkers,który się nam podobał.
Figa chrapie,nie wiem do kogo się upodabnia w tym momencie,bo ja nie chrapię.
I nawet nie jest ułożona w jakąś finezyjną figurę jak się jej to dość często zdaża.
Koty przestały wychodzić i kiedy nie zchodzą do kuchni na jedzenie śpią.

I byłam jeszcze w Sop(e)licowie.


skafander-i-hiena 2010-01-11 11:41:57
skomentuj (9)
Pomidorek
No i skończyłam.
Tylko nie jestem całkowicie pewna czy to zrobiłam.
Bo równo 30 lat temu to ja miałam Zero roków,oraz zero dni.
I nie wiem czy dzis skończyłam trzydzieści,skoro 1 rok skończyłam w 1981.
To wszystko jest takie skomplikowane i wymyka się logice:)

A w tym roku zamiast kwiatów i prezentów przyjmuję całusy.
Zgodnie z zasadą,że najwięcej witaminy će jest w całowaniu.
Bo ja się tak ostatnio słabowita czuję...




skafander-i-hiena 2010-01-07 15:39:19
skomentuj (54)
Co by tu dodać w ten piękny mroźny poranek?
A tak,końcowe,zaległe zdjęciunia Figuni.
Bo okazuje się,że Figa jest jak troll tylko odwrotnie.
W zimnie działą na przyspieszonych obrotach,za to w cieple potrafi przyjąc Mąrdy wyraz twarzy.
Dostojny wręcz Arystokratyczny.
pozory,pozory....



na pytanie"Ilu Alków mieści się w tej dziurze pod kominkiem?"
odpowiedź brzmi"Jeden siedmioletni"



Weronika z gumkami odmikołajowymi
również"niezamawianymi"



wcale nie pozuję do zdjęcia...



...nic a nic...
w ogóle skąd ten dziki pomysł pfff

***

A jeśli chodzi o zwierza





***

Niedługo będę miała urodziny.
Jak mówi przysłowie"zycie zaczyna się po trzydziestce"
Więc już nie mogę się doczekać  tego zaczęcia życiowego.
Ależ będzie jazda!
Mam też wiele pytań.
Czy powinnam się teraz/obecnie czuć płodowo?
Komu/z kim będę w powinności przeciąć pępowinę?
Czy lekarz da mi klapsa?:>

Czy wspominałam,że Rafał nabył wagę?
Zrobił to.
Nie rozumiem jednak dlaczego waga pokazuje,że rano ważę 54 a wieczorem 53.
Czyżbym nabywała ciała poprzez sen?
skafander-i-hiena 2010-01-06 10:38:34
skomentuj (27)
Co by tu dodać w ten piękny mroźny poranek?
A tak,końcowe,zaległe zdjęciunia Figuni.
Bo okazuje się,że Figa jest jak troll tylko odwrotnie.
W zimnie działą na przyspieszonych obrotach,za to w cieple potrafi przyjąc Mąrdy wyraz twarzy.
Dostojny wręcz Arystokratyczny.
pozory,pozory....



na pytanie"Ilu Alków mieści się w tej dziurze pod kominkiem?"
odpowiedź brzmi"Jeden siedmioletni"



Weronika z gumkami odmikołajowymi
również"niezamawianymi"



wcale nie pozuję do zdjęcia...



...nic a nic...
w ogóle skąd ten dziki pomysł pfff

***

A jeśli chodzi o zwierza





***

Niedługo będę miała urodziny.
Jak mówi przysłowie"zycie zaczyna się po trzydziestce"
Więc już nie mogę się doczekać  tego zaczęcia życiowego.
Ależ będzie jazda!
Mam też wiele pytań.
Czy powinnam się teraz/obecnie czuć płodowo?
Komu/z kim będę w powinności przeciąć pępowinę?
Czy lekarz da mi klapsa?:>

Czy wspominałam,że Rafał nabył wagę?
Zrobił to.
Nie rozumiem jednak dlaczego waga pokazuje,że rano ważę 54 a wieczorem 53.
Czyżbym nabywała ciała poprzez sen?
skafander-i-hiena 2010-01-06 10:38:29
skomentuj (2)
No to jedziem z tym koksem panie Staszku

Ponieważ Figa lubi spacery
a skafandra lubi zdjęcia
powstają między nimi niesnaski
na tle nieciągającym
Figa zatacza wokół skafandry
kręgi,elipsy i inne figury
ale wystarczy,że ta druga
przyczai się przy gruncie
Figa w te pędy znajdzie się
przy niej i będzie chciała
ją no zdominować swoim
ciałem lub pędem
zależy co dotknie skafandry
szybciej
bo jeszcze o tym ciaganiu mnie
gdy na trasie spacerowej
pojawiają się osobniki inne
niż skafandra czy Figa
piesunio zostaje przywołany
oraz do skafandry przypięty
i zazwyczaj właśnie wtedy
skafandra widzi coś co pragnie
natychmiast uwiecznić
na cyfrowej kliszy
a Figa ma to tam gdzie miała
jak jej zabroniłam wchodzić
na lód
złapanie Figi w kadr też nie jest
rzeczą łatwą ponieważ
miga,przemyka,robi takie
ziiiiiiiuuuuuuuut
jak struś pędziwiatr w bajce



przypiętka



A gdybym miała jej jeszcze raz wymyslić imię odpowiadające charakterowi tego zwierza



Figa nazywałaby się


Wąchacz



lub Tarzanka





szkoda,że w aromatycznej padlince
wielka szkoda:)


skafander-i-hiena 2010-01-05 19:41:18
skomentuj (10)
Skafandra ma minus , B minus
Oprócz prywatnego minusa wewnętrznego,ma też minus zewnętrzny.
Minus 31.
Przy gruncie.
I nową klawiaturę,bo Alek niechcący zalał starą i es przestało działać.
Podniosłam kilka klawiszy żeby sprawdzić czy może coś blokuje klawisz a znalazłam życie.
Elementy podklawiszowe rozwinęły cywilizację o skomplikowanej strukturze społecznej i władzy klanowej.
Bo ja chciałam,że marzną mi paluszki.
Że  jeszcze czytam nową książkę,że na obiad przyjdą soczyste elementy z kurczaka i warzywa.
Że Rafał kupił nową wagę,która oczywiście przekłamuje o jakieś 2-4 kilogramy wzwyż.
Normalnie koszmar z tymi wagami!
Mówiłam,że mam nową klawiaturę?
Żaba wysnuła wniosek,że jestem niekumata:)



jak się kiedyś



nauczę wybierać
to powybieram
na razie hurt



czapa przyczepiona od dołu
nowatorsko przyznam



drzewo



na rozstajach



bo w ogóle wszystko zależy od słońca jeśli chodzi o śnieg



nadal tamto drzewo co powyżej
tylko inaczej



skafandra z Figunią łażą na spacery



Figunia biega jak szalona
skafandra idzie spokojnie
bo ma już sporą kolekcję siniaków w wielu kolorach
na wielu ze swych części



a chodzą one,te dziewczęta



gdzie pieprz rośnie



a śnieg i mróz robią Krajobrazy



może niezbyt barwne
ale urokliwe



i takie no ażurowe w swym zlodowaceniu



marzną mi paluszki



mam całkiem podobne zdjęcie w Wielkim Upale
a na siatce jest sól:)



Figa nie jest najmądrzejszym spem na świecie
nie słucha się gdy mówię,że to lód i że wpadnie
nie,ona się ślizga i ma mnie w nosie
a tam jest do kolan conajmniej  i musiałabym ją ratować przecież



a w sylwestra ktoś co roku zapala tam świeczkę



zagadka tematyczna:Znajdź Figunię

***
Dodaję tą notkę od wczoraj,właśnie skończyłam:)
Byłam dziś na ciuchach i nabyłam owe.
Łosia między innymi.
Toż nie byłam sama nieprawdaż?

Teraz uprawiam gulasz.
nie wewnetrznie.
Uprawiam stwarzanie gulaszu.
(gromy w tle)
Mam już kaszę a wielki słoik buraków stoi w szafce i czeka na swoją kolej.
(błyskawica przecinająca notkę)

A potem upiorę zakupy i zagonie bandę do składania óry prania,która spiętrzyła się w sypialni i utrudnia wejście do lokalu.
I jeszcze napisy pod zdjęciami,umpf.
skafander-i-hiena 2010-01-04 14:06:53
skomentuj (10)
Zapomniałam podpisać zdjęcia
pewnie się gdzieś spieszyłam
jadę po pomidora

***

Figa wytarzała się w padlinie znalezionej na spacerze.
Skoro już ktoś jedzie tyle,żeby wyrzucić za darmo śmieci,mógłby pojechać trochę dalej do miasta i wyrzucić na osiedlu do kontenera.
Zrobiłam zupę szczawiową i warzywa na patelni.
Weronika zjadła pół,bo było dużo brokułów.
Dziwni ludzie przyjeżdżają żeby ponarcić się na świerzym powietrzu.
Wyglądają idiotycznie brnąc przez śniegi,gdy obok/tuż za rogiem jest spora górka.
Byliśmy wczoraj na raj dla par,bardzo takie sobie.
Dziś idziemy na szerloka holmsa:>
Pierwszego dnia byliśmy na Avatarze.
Jeszcze bym na coś poszła,tylko boli mnie noga.
Bo jak ci ludzie nartują na mojej trasie figospacerowej co jakiś czas muszę ją wołać i przypinać do siebie,a wtedy ona oczywiście wie o co chodzi,ale nie przeszkadza jej to mnie pociągać od czasu do czasu.
Spakowałam dziś choinkę i znlazłam za książkami na dole dwa prezenty.
Mikołaj to jednak niesforny figlarz.

W związku z striptizem plastikowym trzy komplety lampek zwinęłam wokół trzech części jakiejś gazety.
Wyrwawszy część pierwszą z całości mym oczom ukazał się las.


skafander-i-hiena 2010-01-02 08:51:23
skomentuj (12)
Ostatnia w tym roku
Jest ślicznie.
Minus pięć,słońce i cała masa skrzącego śniegu.
Na wszystkim.
Nie można było wybrać sobie ładniejszego dnia na urodziny.
Weronika hasa po domu w moim starym stroju z lajkry:D
Fioletowym,z falbanką wokół bioder.
Jest to strój Baletnicowy.
Miałam jeszcze taki sam czerwony,ale nie wiem gdzie jest.



droga do kaczek



droga do innej drogi



kulki



cieniowane



Figunia tropiąca



Alek Michał Adam Weronika Paweł Tomek
plus pies



Figa kowbojska







wydmy



kropki



przysypaniec





Jakieś pięć lat temu Weronika skończyła dwa miesiące,a Adam sześć lat.
skafander-i-hiena 2009-12-31 17:03:41
skomentuj (19)
Wieczorynka dla spóźnialskich


nagle stopniał snieg
i przez dwa dni lało
to jest po prostu marnowanie dobrego śniegu



Weronika"zamówiła" jeszcze szachy dla dziewczynek z kotkami i pieskami
niestety były tylko z kotkami i myszami



pomijając fakt,że są to warcaby...
po prostu dodatkową trudność stanowi rozpoznawanie figur:)



panna malowanka



bo Mikołaj przyniósł też mazaki
"niezamawiane"



a Adam zrobił mus jabłkowy



kola na stole
skafander-i-hiena 2009-12-30 20:40:33
skomentuj (6)


ogłoszenia

Wszystkie zdjęcia teksty fragmenty zdjęć i tekstów objęte są prawem autorskim

Występują:Rafał,Ewelina Adam,Alek,Weronika i inni

obrazki
zmorka
pierzynka
Zombie
kok lipsa
Marta
fragles
prosionek
trzaskprask
Żaba
szkrabi
gabrolek
zjiwho

literki
wydra
Zby
sesolello
gogenzola
luna
Fafkulec
Katinka
nie po kolei
sadosia
Rinonka
murron
frotka
dagblue kolejna
waryjatka
molek
fringilla
novelka
jak ciotka w kielcach
nikolka
stardog
redkiller
katarzynka
wawrzyniec
kot wspaniały
od rana do wieczora
adewma
bazylek
fiolka
zimno